Zawsze
twierdziłam, że do pieczenia potrzebne jest serce, bo umiejętności to nie
wszystko. Mnie chyba brakuje jednego i drugiego, bo w kuchni nie zawsze
wszystko wychodzi mi tak, jakbym chciała. Na szczęście wcale mnie to nie zraża
i wciąż daję sobie kolejne szanse :) Uwielbiam wypróbowywać nowe przepisy,
oglądać programy związane z gotowaniem, czy przeglądać książki kucharskie z
apetycznymi fotografiami. Najczęściej jednak inspiracji i pomysłów szukam w
Internecie. Tak właśnie któregoś dnia, a było to już dosyć dawno temu, wpadłam
na bloga White Plate, którego pewnie większość z Was też nie raz miała okazję
odwiedzić. Od tamtej pory zaglądam tam często i zawsze z wielką przyjemnością,
dlatego jak tylko dowiedziałam się, że Eliza - autorka bloga, wydała swoją
pierwszą książkę kucharską, zamarzyłam, żeby mieć ją u siebie na półce. I mam :)
Książka
rozpoczyna się od króciutkiego wstępu. Następnie mamy Niezbędnik domowego
cukiernika, gdzie znajdziemy informacje na temat najbardziej przydatnych przyborów
kuchennych. W dalszej kolejności możemy przeczytać kilka słów na temat
składników używanych podczas pieczenia. Znajdziemy też praktycznie porady dotyczące
pieczenia ciast. Później rozpoczyna się część właściwa książki, zawierająca 55
przepisów. Są one podzielone na pięć rozdziałów - Wiosna, Lato, Jesień, Miłość,
Zima. Wśród wiosennych przepisów znajdziemy między innymi mazurki, oponki i
pączki. Lato to przede wszystkim ciasta z sezonowymi owocami. Jesień pachnie
cynamonem i orzechami. Miłość to głównie czekoladowe słodkości i torty. Zimą natomiast
królują serniki. Po części poświęconej przepisom znajduje się przelicznik miar
(jak dla mnie baaardzo przydatny) oraz spis treści i indeks.
Najbardziej
w tej książce podoba mi się jej prostota. Owszem znalazłam tutaj kilka deserowych
nowości, o których wcześniej nawet nie słyszałam, ale większość to klasyczne
przepisy, do których zawsze chętnie się wraca. Składniki wykorzystywane przez
autorkę nie są wyszukane, nie odstraszają egzotycznymi i obco brzmiącymi
nazwami i z pewnością można je kupić w każdym sklepie, co uważam za ogromną
zaletę. Przepisy są przejrzyste, opisane w dwóch językach - polskim i
angielskim. Jest też miejsce na notatki własne. Oprócz listy składników oraz
sposobu wykonania, znajdziemy informacje o potrzebnych akcesoriach, czasie i
temperaturze pieczenia, liczbie porcji, czy poziomie trudności przepisu.
I nagle pieczenie okazuje się proste i przyjemne :) Muszę też
powiedzieć, że książka jest przepięknie wydana - twarda okładka, wysokiej jakości
papier, inspirujące fotografie. Wszystko to sprawia, że całość prezentuje się
niezwykle estetycznie.
Czy
jest coś do czego mogłabym się przyczepić? Chyba tylko czcionka, która jak dla
mnie w niektórych miejscach była mało czytelna, ale to właściwie szczegół.
Jeśli
chodzi o książki kucharskie lubię takie, które nie tylko ładnie wyglądają, ale
też nadają się do użytku. Po wypróbowaniu kilku przepisów z White Plate -
słodkie już wiem, że będę wracać do nich jeszcze nie raz, dlatego cieszę się, że
mam tę książkę w swoich zbiorach. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla
siebie. Szczególnie jednak polecam ją wszystkim tym, którzy tak jak ja dopiero wkraczają
w świat ciast i ciasteczek :)
Moja ocena: 5,5/6