poniedziałek, 17 grudnia 2012

Czyściciel - Paul Cleave


Paul Cleave - nowozelandzki pisarz, zadebiutował powieścią Czyściciel.

Główny bohater - Joe wiedzie z pozoru proste, uporządkowane i monotonne życie. Pracuje jako sprzątacz w komendzie policji w Christchurch. Codziennie zamiata i myje podłogi, czyści toalety i odkurza korytarze. Na tym właściwie kończy się jego zakres obowiązków, ale cóż… Joe nie należy do najbystrzejszych. Nie na darmo przylgnął do niego przydomek „opóźniony Joe”.

Tymczasem policjanci pracują nad sprawą Nożownika z Christchurch - seryjnego i nieuchwytnego jak dotąd mordercy, którego ofiarą padło już sześć kobiet. Cały posterunek wydaje się być skupiony jedynie na tej jednej sprawie. Wszystkim zależy na tym, żeby jak najszybciej odnaleźć zabójcę i zamknąć śledztwo. Niestety policja otrzymuje informację o kolejnym morderstwie. Wszyscy są przekonani, że to kolejna ofiara seryjnego zabójcy. Tylko opóźniony Joe wydaje się wstrząśnięty, a wręcz oburzony. Jest pewny, że tej zbrodni nie dokonał Nożownik. Skąd ta pewność? Bo to właśnie on jest ściganym przez policję mordercą. Teraz postanawia dowiedzieć się, kto próbuje się pod niego podszywać i rozpoczyna własne śledztwo.

Czyściciel wciąga już od pierwszych stron, chociaż nie jest to według mnie typowy kryminał, czy thriller. Autor zastosował tutaj narrację pierwszoosobową. Całą historię poznajemy nie z perspektywy policji, jak to bywa najczęściej w tego typu książkach, ale z perspektywy mordercy. To Joe relacjonuje wszystkie wydarzenia i chociaż jest brutalnym i pozbawionym skrupułów zabójcą, to paradoksalnie wzbudza w czytelniku sympatię. Kocha swoje złote rybki, regularnie chodzi na obiadki do mamusi, jest bystry, inteligentny, a jego poczucie humoru i ironia z jaką podchodzi do życia nie raz mnie rozbawiły. Chociaż w powieści nie brakuje krwawych scen, to nie odczuwałam tego mrocznego klimatu i napięcia, które towarzyszą mi zazwyczaj podczas czytania kryminałów. Akcja nie wlecze się, ale nie ma też jakiegoś zawrotnego tempa. Zaznaczę też, że Ci, co liczą na wciągające śledztwo mogą się zawieść. Narratorem jest Joe - morderca, dlatego opis pracy policji jest tu bardzo mocno okrojony i ukazany tak, jak to widział główny bohater. Jeśli chodzi o zakończenie, to mnie ono zaskoczyło i moim zdaniem świetnie wpisało się w całość.

Jeśli macie ochotę na oryginalny kryminał, ukazany z troszkę innej perspektywy niż zazwyczaj, to z pewnością ta książka przypadnie Wam do gustu. Jak dla mnie Czyściciel to całkiem udany debiut.

Moja ocena: 5/6

17 komentarzy:

  1. Nie wygląda najgorzej, więc mogłabym poświęcić jej czas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Historia widziana oczami mordercy może być bardzo interesująca, lubię fabularne kombinacje, tak więc ta książka bardzo mnie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Perspektywa mordercy wydaje się kusząca, coś nowego. Przynajmniej ja nie spotkałam się jeszcze z takim pomysłem. No, może oprócz "Dextera" ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm sama nie wiem, muszę się zastanowić:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach tą książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się fabuła tej książki. Zapiszę sobie jej tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie bym się skusiła na "Czyściciela";)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dawna mam ochotę na tę książkę, ale zawsze jest coś innego pod ręką ;) Jednak postaram się przeczytać niedługo.

    OdpowiedzUsuń
  9. Od jakiegoś czasu poszukuję dobrego kryminału. Chyba właśnie znalazłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa książka, wydaje się nietuzinkowa. Może się skuszę za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie książki, długo mnie zachęcać nie trzeba. Tym bardziej, że i Tobie się podobała :)

    Pozdrawiam przedświątecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kryminały raczej na tak, ale to zależy od sytuacji. Bądź co bądź, zanotuję i postaram się jakoś zdobyć :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja mama ją czytała i była zachwycona :) Ona uwielbia tego typu książki, ale jednak ja nie :( Przypuszczam, że gdy będę starsza to przeczytam, bo "Czyściciel" będzie mnie dręczył swoją obecnością na półce jako nieprzeczytana, nieznana książka ;)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zachęcająca recenzja :) Narracja z punktu widzenia mordercy to może być ciekawe, poszukam tej książki

    OdpowiedzUsuń