
Książka
rozpoczyna się od króciutkiego wstępu. Następnie mamy Niezbędnik domowego
cukiernika, gdzie znajdziemy informacje na temat najbardziej przydatnych przyborów
kuchennych. W dalszej kolejności możemy przeczytać kilka słów na temat
składników używanych podczas pieczenia. Znajdziemy też praktycznie porady dotyczące
pieczenia ciast. Później rozpoczyna się część właściwa książki, zawierająca 55
przepisów. Są one podzielone na pięć rozdziałów - Wiosna, Lato, Jesień, Miłość,
Zima. Wśród wiosennych przepisów znajdziemy między innymi mazurki, oponki i
pączki. Lato to przede wszystkim ciasta z sezonowymi owocami. Jesień pachnie
cynamonem i orzechami. Miłość to głównie czekoladowe słodkości i torty. Zimą natomiast
królują serniki. Po części poświęconej przepisom znajduje się przelicznik miar
(jak dla mnie baaardzo przydatny) oraz spis treści i indeks.
Najbardziej
w tej książce podoba mi się jej prostota. Owszem znalazłam tutaj kilka deserowych
nowości, o których wcześniej nawet nie słyszałam, ale większość to klasyczne
przepisy, do których zawsze chętnie się wraca. Składniki wykorzystywane przez
autorkę nie są wyszukane, nie odstraszają egzotycznymi i obco brzmiącymi
nazwami i z pewnością można je kupić w każdym sklepie, co uważam za ogromną
zaletę. Przepisy są przejrzyste, opisane w dwóch językach - polskim i
angielskim. Jest też miejsce na notatki własne. Oprócz listy składników oraz
sposobu wykonania, znajdziemy informacje o potrzebnych akcesoriach, czasie i
temperaturze pieczenia, liczbie porcji, czy poziomie trudności przepisu.
I nagle pieczenie okazuje się proste i przyjemne :) Muszę też
powiedzieć, że książka jest przepięknie wydana - twarda okładka, wysokiej jakości
papier, inspirujące fotografie. Wszystko to sprawia, że całość prezentuje się
niezwykle estetycznie.
Czy
jest coś do czego mogłabym się przyczepić? Chyba tylko czcionka, która jak dla
mnie w niektórych miejscach była mało czytelna, ale to właściwie szczegół.
Jeśli
chodzi o książki kucharskie lubię takie, które nie tylko ładnie wyglądają, ale
też nadają się do użytku. Po wypróbowaniu kilku przepisów z White Plate -
słodkie już wiem, że będę wracać do nich jeszcze nie raz, dlatego cieszę się, że
mam tę książkę w swoich zbiorach. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla
siebie. Szczególnie jednak polecam ją wszystkim tym, którzy tak jak ja dopiero wkraczają
w świat ciast i ciasteczek :)
Moja ocena: 5,5/6
Jakiś czas temu przeglądałam tę książkę w księgarni. Jest świetnie wydana - przejrzysta i designerska. Przyznam, że przepisy też kuszą, ale jakoś zawsze szkoda mi pieniędzy na książki kucharskie, bo z doświadczenia wiem, jak rzadko faktycznie gotuję coś z przepisów. ;)
OdpowiedzUsuńTa książka to moje marzenie :) Bloga White Plate odwiedzam od bardzo dawna i uwielbiam przepisy proponowane przez Elizę Mórawską. Zachwyca mnie ich prostota.
OdpowiedzUsuńJa również marzę o tej książce - przepisy można odnaleźć w internecie, ale książki kucharskie to przede wszystkim uczta dla oczu.
UsuńWstyd się przyznać, ale nie potrafię gotować. Właśnie rozglądam się za dobrymi książkami z przepisami. Może właśnie powinnam tę kupić :)
OdpowiedzUsuńBardzo chcę mieć tę książkę w swoich zbiorach :)
OdpowiedzUsuńTym bardziej, że piszesz, iż przepisy się udają :)
Ja na razie zadowalam się blogiem, ale ta książka jest moim małym marzeniem :)
OdpowiedzUsuńLubię gotować, więc by mi się przydała
OdpowiedzUsuńMusze ją mieć, na bloga autorki zaglądam od dawna i naprawdę bardzo go sobie cenię;)
OdpowiedzUsuńNie czytam za duzo ksiazek kucharkich i chyba jest to dziedziczne, bo u mnie w rodzinie nie lubia gotowac.
OdpowiedzUsuńBardzo jestem ciekawa książki Elizy. Od dawna zaglądam na jej bloga, zachwycam się fotografiami i przepisami. Kolekcjonuję książki kucharskie i myślę, że White Plate zagości na mojej półce już niedługo:)
OdpowiedzUsuńJakoś nigdy nie zawitałam na tego bloga, ale teraz z chęcią to zrobię. A potem może skuszę się na książkę ;)
OdpowiedzUsuńJa do gotowania nie mam, ani serca, ani cierpliwości, ani umiejętności. Dlatego nie dla mnie :-)
OdpowiedzUsuńPięknie wydana książka z praktycznymi poradami i przepisami...czego chcieć więcej?;) Chyba zacznę zaglądać na bloga autorki. Dobrych przepisów nigdy dosyć;)
OdpowiedzUsuńW pieczeniu jestem kompletną nogą. :)
OdpowiedzUsuńNie wiem czy mój komentarz się dodał, czy nie w końcu, ale muszę przyznać, że jestem zainteresowana :) Warto by podszkolić swoje umiejętności kucharskie wreszcie. O blogu nie słyszałam, ale bęadę go śledziła!
OdpowiedzUsuńO! Może w końcu powinnam zakupić książkę kucharską, a nie tylko buszować po internecie w poszukiwaniu ciekawych przepisów. Czasem warto mieć fajne przepisy w jednym miejscu. :-)
OdpowiedzUsuńCzasem lubię coś upiec, pewnie kiedyś sięgnę po tą książkę. : )
OdpowiedzUsuńNigdy nie myślałam, że z zaciekawieniem przeczytam recenzji książki kucharskiej :D
OdpowiedzUsuńPichcenie nie jest moją najmocniejszą stroną (brak cierpliwości :p), ale czasami lubię poczytać sobie jakiś przepis, ot tak dla rozrywki.
ps. Ciekawy blog, dodałam do obserwowanych. Zapraszam do ponownych odwiedzin na http://zielonadachowka.blogspot.com/. Będzie mi bardzo miło :)
Nigdy nie myślałam, że z zaciekawieniem przeczytam recenzji książki kucharskiej :D
OdpowiedzUsuńPichcenie nie jest moją najmocniejszą stroną (brak cierpliwości :p), ale czasami lubię poczytać sobie jakiś przepis, ot tak dla rozrywki.
ps. Ciekawy blog, dodałam do obserwowanych. Zapraszam do ponownych odwiedzin na http://zielonadachowka.blogspot.com/. Będzie mi bardzo miło :)
To książka idealna dla mojej mamy :)
OdpowiedzUsuńOdwiedzam od czasu do czasu White Plate. Uwielbiam zamieszczane tam przepisy, szczególnie chętnie robię serniki:) Nie wiedziałam, że autorka bloga wydała książkę z przepisami. Chętnie ją sobie kupię:)
OdpowiedzUsuńNie dla mnie książki kucharskie, ale może przyda się na prezent, więc będę ją miała na uwadze ;)
OdpowiedzUsuńPamiętaj o oznaczaniu zgłaszanych do wyzwania recenzji informacją, że w tym wyzwaniu biorą udział.
OdpowiedzUsuńA książka raczej nie dla mnie. ;)