sobota, 28 stycznia 2012

Naga cytra - Shan Sa

Shan Sa - chińska pisarka tworząca w języku francuskim. Jako dziecko nazywała się Yan Nini, oznaczające po chińsku dziewczynkę. W 1997 roku wydała we Francji swój debiut literacki - Bramę Niebiańskiego Spokoju.

„Tak jak ludzie, przedmioty też mają jakieś życie, jakąś drogę, myśli. Niektóre w cudowny sposób unikają zagłady, pokonują meandry przypadku i powracają do świata żywych”.

Rok 400. Pochodzącą z arystokratycznego rodu Równiny Środka Młodą Matkę poznajemy w momencie, kiedy rodzi swoje pierwsze dziecko. Z biegiem czasu odkrywamy jej smutną historię. Jako młodziutka dziewczyna została porwana przez chińskiego wojownika Liu. Ten, pomimo swojego niskiego pochodzenia, ma ambicję zostać cesarzem. Młoda Matka dzielnie znosi samotność i dzieli z mężem wszelkie trudy życia, wiernie trwając u jego boku. W końcu marzenie Liu się spełnia - zostaje cesarzem, a Młoda Matka cesarzową. Niedługo potem Liu umiera, a jego żona postanawia zamknąć się w buddyjskim klasztorze. Przez ponad dwadzieścia lat wiedzie tam spokojne życie, po czym zostaje oskarżona o spisek i zmuszona do popełnienia samobójstwa.

Rok 581. Zhu Bao zakochany w buddyjskiej mniszce spodziewającej się jego dziecka postanawia splądrować grobowiec pewnej arystokratki. O pomoc prosi swojego przyjaciela, młodego lutnika Shan Fenga. Niestety okazuje się, że grobowiec nie kryje żadnych bogactw i mężczyźni kradną wykonane z niezwykłego drewna wieko trumny, które idealnie nadaje się na cytrę. Szybko okazuje się, że wieko trumny rzeczywiście jest niezwykłe - wniknął w nie duch pięknej kobiety. Shang Feng kradnąc je, przywołał z powrotem na świat Młodą Matkę, która odtąd mu towarzyszy i kradnie serce… W taki właśnie niezwykły sposób w Nagiej cytrze splatają się historie dwóch, żyjących w różnych czasach, osób.

Książka ukazuje fragment historii Chin. Autorka za pomocą barwnego i niezwykle plastycznego języka stwarza niesamowity klimat w powieści. Poznajemy dwie, umiejscowione w różnym czasie, historie, które jednakowo nas absorbują. Jest w nich coś niezwykłego, poetyckiego i trudnego do uchwycenia - niezwykły klimat, tak charakterystyczny dla wschodnich pisarzy. 

Niestety, książka ma również swoje wady. Dla mnie największą z nich była mnogość opisów. Dialogi, jeśli w ogóle się pojawiają, są bardzo krótkie. Zanim przyzwyczaiłam się do tego specyficznego stylu autorki, niektóre fragmenty były dla mnie dosyć trudne w odbiorze, a czytanie męczące. Momentami nawet traciłam wątek. Na szczęście im dalej zagłębiałam się w tę historię, tym bardziej potrafiłam docenić taką, a nie inną konstrukcję powieści. Nagą cytrę polecam wszystkim, którzy nie boją się długich opisów i lubią tego typu historie. Ze swojej strony dodam jeszcze, że książka do najłatwiejszych nie należy i wymaga skupienia podczas czytania. Raczej nie nadaje się na lekturę po ciężkim dniu.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa MUZA za co bardzo dziękuję.

Moja ocena: 3/6

16 komentarzy:

  1. Również nie lubię długich opisów. Uważam, że trzeba je umieć wprowadzić, a niewielu pisarzy to w moi odczuciu potrafi. Niemniej książka zdaje się trafiać idealnie w mój gust... Chińska pisarka, Chiny kiedyś tam... Książka zdaje się w 100% trafiać w mój gust, więc na pewno ją przeczytam. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. O książce sporo słyszałam i myślę że przypadłaby mi do gustu. Rozejrzę się za nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko nie długie opisy! Ale i tak treść do mnie przemawia z chęcią przeczytam.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się nieźle. Jak wpadnie mi w ręce, z chęcią przeczytam:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam szczerze, że chyba nie będę szukać tej książki, skoro ma tyle opisów. Męczą mnie, jeśli są w zbyt dużej ilości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię czytać o Dalekim Wschodzie i już miałam chrapkę na książkę. Ale długie opisy troszkę mnie zniechęcają.

    OdpowiedzUsuń
  8. Również czytałam i jak najbardziej polecam, byłam nią zachwycona! Mnie opisy ani trochę nie męczyły, tworzyły ten niezwykły klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubie książek, gdzie opisy wyglądu czy czegokolwiek są za długie ! to jest dla mnie męczące ! :D Czy mogłabyś zajrzeć na mojego bloga gdyż dopiero zaczynam pisać recenzję książek ! :D Nie są one obszerne a bardzo zależy mi na opinii kogoś doświadczonego :D www.ksiazki-swiata.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię opisy, Chiny zresztą też :). Mam wrażenie, że ta książka ma w sobie magię, która skutecznie mnie oczaruje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja właśnie długie opisy lubię i chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam w planach od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam i zgadzam się z Twoją recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka zdecydowanie dla mnie. Uwielbiam tematykę Chin.

    Zapraszam Cię również na mojego nowo powstałego bloga z recenzjami książek.
    public-reading.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Po pierwsze boska okładka. Po drugie uwielbiam czytać książki, których akcja dzieje się w krajach Azjatyckich. Mimo, że nie lubię dużej ilości opisów, to myślę, że ta książka jest idealna dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz słyszę o tej książce. Poszukam w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń