Małgorzata
Rozenek - prezenterka telewizyjna, prawnik, gospodyni programu Perfekcyjna Pani
Domu.
Lubicie
oglądać Perfekcyjną Panią Domu? Ja tak. Uważam, że przestrzeń, która nas otacza
powinna być czysta, uporządkowana i dobrze zorganizowana. Wprawdzie do
perfekcji mi bardzo daleko i na pewno nie przeszłabym testu białej rękawiczki,
ale tego typu programy zawsze są dla mnie zachętą do działania, do robienia czegoś
lepiej i bardziej efektywnie. I właśnie dlatego postanowiłam zaopatrzyć się w
poradnik pani Małgorzaty.
Poradnik
rozpoczyna się podziękowaniami i króciutkim wstępem. Następnie mamy rozdział Sprzątnie,
który można uznać za wprowadzenie do całej książki. Znajdziemy tutaj miedzy
innymi listę prac, które powinniśmy wykonywać codziennie, raz w tygodniu, raz w
miesiącu i sezonowo. Dowiemy się, które z domowych produktów możemy wykorzystać
jako środki czystości. Znajdują się tu również ogólne rady dotyczące sprzątania
oraz wskazówki jak się za nie zabrać. Dalsza część poradnika poświęcona jest
już konkretnym pomieszczeniom w domu (przedpokój, kuchnia, jadalnia, salon,
sypialnia, garderoba, pokój dziecięcy, łazienka, balkon i taras). Każde
pomieszczenie to osobny rozdział, zawierający informacje o tym jak dane wnętrze
posprzątać, jak je zorganizować, by stało się możliwie najbardziej funkcjonalne
oraz jakie dekoracje wykorzystać, by wyglądało jeszcze ładniej. Na samym końcu
mamy dodatkowo słowniczek pojęć.
Pierwsze,
co rzuca się w oczy od razu, kiedy sięgniemy po ten poradnik, to jego niezwykle estetyczne wydanie i poręczny format. Twarda oprawa, przepiękne fotografie, idealnej
wielkości czcionka, tylko utwierdzają w przekonaniu, że wydawca dopracował
każdy szczegół. Jeśli chodzi o rady i informacje zawarte w książce, to nie ma
tutaj nic odkrywczego. Wszystko, o czym pisze pani Małgorzata albo znamy z własnego doświadczenia, albo mogliśmy usłyszeć o tym w programie, którego
jest gospodynią. Dobrze jednak mieć wszystko w wersji papierowej - zebrane w
jedną całość i zawsze pod ręką.
Czy
zatem warto sięgnąć po ten poradnik? Nie jest on najtańszy i myślę, że
wprawione panie domu mogą się nim nieco rozczarować. Skierowany jest raczej
dla osób mających niewielkie doświadczenie w prowadzeniu domu, jest doskonały
na początek, zwłaszcza jako źródło inspiracji. Idealnie nadaje się też na
prezent, na przykład kiedy wybieramy się do kogoś na parapetówkę. W takiej
sytuacji jak najbardziej polecam.
Moja ocena: 4/6
P.S.
Osobiście zaskoczyło mnie to, jak liczne kontrowersje wzbudza sama postać
autorki. Jedni ją lubią, inni nie. Często zarzuca się jej brak naturalności. Wiele
osób uważa wizję perfekcyjnie zorganizowanego i uporządkowanego domu, którą
kreuje pani Rozenek, za nierealną i lekko przesadzoną. Jest w tym sporo racji,
ale trzeba pamiętać, że wszystko to należy przyjmować z lekkim przymrużeniem
oka. Nie o to chodzi, żeby wszystkie porady od razu wcielać w życie, ale o to
żeby czerpać z tego motywacje do działania. A sama Małgorzata Rozenek robi
wrażenie osoby, pedantycznej, zdyscyplinowanej i zwracającej uwagę na szczegóły
i nawet jeśli taka w rzeczywistości nie jest, to moim zdaniem idealnie wpisuje
się w wizerunek Perfekcyjnej Pani Domu. A jakie jest Wasze zdanie?
Ja mam poradnik "Perfekcyjna pani domu", której autorką jest Anthea Turner - był wydany w Polsce jeszcze przed naszą wersją programu, kiedy leciały odcinki angielskie na TVNStyle. Ciekawi mnie, czy książka Rozenek jest kalką poradnika Turner (wydanie książki było chyba w kontrakcie programu), miałaś okazję je porównać? Z samej książki mało korzystałam, w sumie to jeszcze nie przejrzałam jej całej... Zaglądam do niej, jak potrzebuję odczytać symbole na ubraniach dotyczące sposobu prania.
OdpowiedzUsuńCo do pani Rozenek to jak dla mnie jej wizerunek jest zbyt pedantyczny, Anthea miała w sobie więcej luzu i to bardziej do mnie przemawiało. Poza tym z polskiej edycji obejrzałam tylko kilka odcinków, bo zauważyłam, że porady powtarzają się i praktycznie to samo było w wersji angielskiej. No ale co odkrywczego można powiedzieć w kwestii porządków? ;)
Niestety nie czytałam poradnika Turner i nie mam porównania, ale podejrzewam, że informacje się powtarzają, np. symbole na ubraniach dotyczące sposobu prania można też znaleźć w polskim wydaniu :)
UsuńJeśli chodzi o program, to wolałam wersję angielską, Anthea rzeczywiście miała więcej luzu, ale Rozenek jak dla mnie też jest znośna :)
Zapraszam do mnie w celu porównania poradników:
Usuńhttp://przezpiekneokulary.blogspot.com/2014/02/prefekcyjna-pani-domu-x-2.html
Mi do perfekcyjnej pani domu naprawdę bardzo daleko, jestem wręcz jej przeciwieństwem. Fajnie jest mieć porządek, fakt, ale to co kreuje się w Perfekcyjnej Pani Domu z jednej strony jest motywujące, z drugiej zaś taki pedantyzm (przynajmniej moim zdaniem) jest nierealny do osiągnięcia.
OdpowiedzUsuńNie mogłabym przeczytać poradnika z radami, jak prowadzić dom. Mimo że swojego mieszkania nie mam i siedzę na głowie rodziny, to myślę, że radzę sobie całkiem dobrze jeżeli chodzi o sprzątanie, spotkania okolicznościowe i organizacje czasu. Jednak w życiu nie chciałabym, aby utrzymywanie porządku było na pierwszym miejscu. Poradnik miałam w ręku i szczerze powiedziawszy - nie kupię go :) Oglądam/łam od czasu do czasu program i myślę, że to mi w zupełności wystarczy.
OdpowiedzUsuńJakoś nie chce mi się wierzyć, że książka naprawdę jest autorstwa pani Rozenek - raczej skłaniam się ku teorii, że jest to kopia oryginalnego wydania, a w każdym razie powstała przy pomocy innych osób i po prostu promowana jest nazwiskiem Perfekcyjnej. Ale być może się mylę;)
OdpowiedzUsuńNie kupiłabym podobnej książki, chociaż z pewnością niektóre rady w niej zawarte byłyby bardzo pomocne;)
Zgadzam się z Amatorką K. Znam tylko programy ( nie oglądam systematycznie ). Książek nie znam, ale może akurat są przydatne, szczególnie taki harmonogram prac, o jakim piszesz: co, kiedy i jak często.
OdpowiedzUsuńPani Rozenek sprawia wrażenie sympatycznej, aczkolwiek (z mojej perspektywy) jest zbyt sztywna i ułożona, brakuje jej luzu i pewnej dawki spontaniczności. Niemniej lubię słuchać jej porad, ponieważ bywają bardzo przydatne. Chętnie zaopatrzyłabym się w ten poradnik.
OdpowiedzUsuńPani Rozenek sprawia wrażenie sympatycznej, aczkolwiek (z mojej perspektywy) jest zbyt sztywna i ułożona, brakuje jej luzu i pewnej dawki spontaniczności. Niemniej lubię słuchać jej porad, ponieważ bywają bardzo przydatne. Chętnie zaopatrzyłabym się w ten poradnik.
OdpowiedzUsuńOsobiście nic do niej nie mam, niech sobie będzie jaka chce. Znaleźli dziennikarze łatwy kąsek i się żywią, w końcu dadzą jej spokój.
OdpowiedzUsuńChociaż to może być trudne poprzez jej aktualny związek z Majdanem ;)
nie obejrzałam żadnego odcinka, taaaak, to możliwe :)
OdpowiedzUsuńPerfekcjonizm w domu rozumiem, bo da się mieć ZAWSZE ładnie, czysto itp. Najlepszym dowodem na to jest moja mama, która o cały dom dba od zawsze, przez to udziela się to domownikom. Na książkę nie mam ochoty, Rozenek lubię, program oglądałam kilka razy i nie mogę przestać się nadziwić, jaki bałagan ktoś ma w domu i ja się pytam: jak można doprowadzić go do takiego stanu?
OdpowiedzUsuńPowiem szczerze, że nie mam żadnych zarzutów do samej postaci Rozenek. Jednak nie jest ona wiarygodna dla mnie jako idealna pani domu. Dlatego nie zajrzę do tego poradnika.
OdpowiedzUsuńNie lubię tego programu, choć kiedyś oglądałam właśnie Turner, i samej pani Rozenek też nie lubię. Zbyt sztywne to wszystko dla mnie :) zatem po książkę nie sięgnę. :)
OdpowiedzUsuńRaczej się nie skuszę :)
OdpowiedzUsuńW sumie taki poradnik warto mieć, nie wiadomo kiedy może się przydać.
OdpowiedzUsuńŚrednio przepadam za tą Panią, bo tak jak mówisz - wielu może wydawać się nieco nienaturalna, a ja należę do tych osób.
OdpowiedzUsuńMedia robią wokół Pani Małgosi zbyt wiele sztucznego szumu, a całkiem niepotrzebnie. Lubię oglądać jej program w telewizji i chętnie zapoznam się z książką :) Porównam, ocenię ...
OdpowiedzUsuńProgram Rozenek oglądam zawsze, ale jeśli chodzi o książkę to podziękuję :)
OdpowiedzUsuńMimo, że czasem rzucę okiem w tv na program Rozenek, to po książkę na pewno nie sięgnę. Nie przepadam za poradnikami, a już na pewno nie za tymi o sprzątaniu. ;)
OdpowiedzUsuńLubię program prowadzony przez panią Rozenek. Często inspiruje mnie ona w doskonaleniu się. Ale po książkę raczej nie sięgnę.
OdpowiedzUsuńZdarzyło się, ze kilka razy obejrzałam program, ale po książkę nie sięgnę. :)
OdpowiedzUsuńNie oglądam tego programu, życie osobiste Pani Rozenek też mnie nie interesuję, ale uważam, że dobra rada nie jest zła :-) Mam swoje sposoby na utrzymanie domu w czystości. Potrzebę porządku mam zaszczepioną z dziada pradziada, dlatego nie ciągnie mnie do tego typu publikacji i programów.
OdpowiedzUsuńFakt jest taki, że jej perfekcyjność jest bardzo przerysowana-ciekawe jaka jest naprawdę. Książkę chętnie bym przeczytała, ale uważam, ze nie wszystkie jej rady są cenne.
OdpowiedzUsuńKupiłam tę książkę w dobrej cenie (niestety w miękkiej oprawie) i nie żałuję. Korzystam z rad w niej zawartych, a to czy lubię autorkę czy nie, w niczym mi nie przeszkadza.
OdpowiedzUsuńNie jestem fanką pani Rozenek. Tym bardziej nie jestem perfekcyjna i nie zamierzam być. Ludzie z niedoskonałościami są ciekawsi.
OdpowiedzUsuńRaczej się nie skuszę. Nie mam ambicji, żeby być perfekcyjną panią domu, a wręcz mam wrażenie, że z czasem coraz bardziej odpuszczam... Podejrzewam, że jak pojawi się dziecko, to zacznę jeszcze bardziej łagodnie podchodzić do tematu, bo nie wyobrażam sobie ciągle sprzątać po domownikach albo ich terroryzować:) Autorka wydaje mi się faktycznie nieco sztuczna, szczególnie na zdjęciu z okładki, ale myślę, że pasuje do swojej roli. Zdarzają się osoby, które zwracają dużą uwagę na porządek, dbają o niego, poświęcają temu wiele czasu i energii i jeżeli sprawia im to satysfakcję, to mi to nie przeszkadza. Jest to ich wybór, ja mam dużo ciekawszych zajęć niż sprzątanie:)
OdpowiedzUsuńFajna recenzja , jednak zdecydowanie książka nie dla mnie ;)
OdpowiedzUsuńSłyszałam już wiele o tej książce, ale to zdecydowanie nie dla mnie :)
OdpowiedzUsuńNo właśnie mam mieszane uczucia co do tej książki jak i samej pani Rozenek. Myślę, że jest to spowodowane całymi aferami rozhukanymi przez prasę, które wokół niej miały miejsce - operacje plastyczne, dzieci z in vitro, rozwód, związek z Majdanem. Z początku ją lubiłam i program oglądałam na bieżąco, ale jakoś teraz nie za bardzo za nią przepadam... chyba jej największe 5 minut już minęło.
OdpowiedzUsuńWitam. Chciałbym zaprosić Cię do wyzwania pt"Gatunkowy miesięcznik" Po szczegóły zapraszam pod linkiem. Mogę Tobie tylko zdradzić, że kwietniowym gatunkiem będzie kryminał;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńhttp://przeczytane-slowa.blogspot.com/2014/03/gatunkowy-miesiecznik.html